Opuszczona posiadłość

“Dom stu szeptów”, czyli nowy horror Grahama Mastertona

Zwykły horror czy może coś więcej?

Opuszczona posiadłość

Graham Masterton to autor bardzo popularnych książek z gatunku literatury grozy. Chociaż rzadko czytam horrory, to pozytywne recenzje jego dzieł, zachęciły mnie do sięgnięcia po jego najnowszą książkę, która także zdążyła już zebrać naprawdę dobre noty. ‘’Dom stu szeptów” opiera się na motywie znanym i sprawdzonym wśród czytelników, czyli na nawiedzonym domu, którym kierują tajemne siły. Autor jednak poszedł o krok dalej i zastosował niecodzienne rozwiązania, które nadały całej książce odrobinę świeżości.

Wrzosowiska zalane mgłą

Na wyróżnienie zasługuje tło samej akcji. Chociaż bohaterowie są dobrze zarysowani i nie ma problemu ze skojarzeniem kto, gdzie i z kim, a sama fabuła jest pełna napięcia i grozy, to jednak wrzosowiska zalane mgłą i opuszczona posiadłość jako miejsce akcji, były strzałem w dziesiątkę. W trakcie czytania kilka razy wpadła mi do głowy myśl, że na podstawie tej książki mógłby powstać naprawdę świetny film. Pewnie większość czytelników zastanawia się, czy ‘’Dom stu szeptów’’ jako horror jest straszny. Dla mnie, jako osoby, która naprawdę rzadko czyta ten gatunek, było w porządku. Uznaję to za wielki plus. Jednocześnie miałam wrażenie, że ta książka ma wszystkie elementy obowiązkowe w przypadku horroru, więc wielbiciel gatunku też powinien być zadowolony.

Kolejny nawiedzony dom?

Warto dłużej przyjrzeć się głównemu motywowi tej książki. Nawiedzony tom owiany tajemnicą i mrokiem. Chociaż sama akcja jest bardzo dynamiczna, a strona po stronie w czytelniku rodzą się pytania, na które odpowiedzi nie dostaje od razu, to demony, niepokojące zjawiska, atmosfera grozy i stary dom, robią ogromne wrażenie.  Nie sądziłam, że będę tak zadowolona z przeczytania horroru. Na wyróżnienie zasługuje też przyciągające wzrok, czarno-czerwone wydanie, które wyróżnia się na półce i idealnie pasuje do fabuły.

Po lekturze jestem skłonna zgodzić się z tym, że Graham Masterton tworzy naprawdę dobre książki i, tak jak już wspomniałam, ‘’Dom stu szeptów” na pewno spodoba się wszystkim, nie tylko wielbicielom horrorów!

 

 

“Dom stu szeptów”, czyli nowy horror Grahama Mastertona

Graham Masterton to jedna z najbardziej uznanych marek w świecie literackiego horroru. Wymienia się go zazwyczaj w jednym szeregu ze Stephenem Kingiem – on również stworzył bowiem przepastną bibliografię, złożoną z niesamowitych historii, sprzedał miliony książek i zapisał się w pamięci setek tysięcy czytelników. „Dom stu szeptów” to najnowsza pozycja w jego dorobku (https://www.taniaksiazka.pl/dom-stu-szeptow-graham-masterton-p-1560440.html).

Nawiedzony dom w nowym wydaniu

Dom stu szeptów” opowiada klasyczną do bólu opowieść grozy o nawiedzonym domu – tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, kiedy czytelnik zapozna się wnikliwie z informacjami na tyle okładki. Problem polega na tym, że mistrz horroru doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jakiego rodzaju oczekiwania rozbudził, i umyślnie postanowił nieco zamieszać w sprawdzonej formule. Dom w jego interpretacji nadal jest nawiedzony, ale akcja jest dużo bardziej dynamiczna, barwna i niejednoznaczna, a bohaterowie, którzy do niego przyjeżdżają, doskonale zdają sobie sprawę z niepokojących plotek i zależy im wyłącznie na tym, by jak najszybciej załatwić wszelkie formalności i wrócić do domu.

(Para)normalna rodzina

Bohaterami „Domu stu szeptów” jest trójka rodzeństwa, która po latach rozłąki przyjeżdża do domu zmarłego ojca, by załatwić sprawy związane z dziedziczeniem. Rzeczy bardzo szybko się komplikują: rodzeństwo niespecjalnie za sobą przepada i zostaje zmuszone do współpracy, ponieważ w tajemniczych okolicznościach znika syn jednego z braci. Eksploracja nawiedzonego domu będzie oczywiście dostarczać kolejnych pytań: odkryją oni tajemnicze kryjówki, bagaże, a kolejne poszlaki każą im zakwestionować oficjalną wersję wydarzeń, dotyczącą ich ojca. Taka interpretacja historii grozy wydaje się bardzo nowoczesna i wiarygodna; silnie zarysowany wątek obyczajowy czyni bohaterów i ich zachowania bardziej autentycznymi, zrozumiałymi i godnymi ewentualnego współczucia. Nieco bardziej zniuansowany i zaskakujący okaże się z pewnością również finał opowieści, który będzie miał w sobie trochę z klasycznej literatury sensacyjnej. Graham Masterton przygotował prawdziwą gratkę dla wszystkich fanów horroru literackiego.

Zwykły horror czy może coś więcej?

Graham Masterson to znany szkocki pisarz, który zasłynął takimi książkami jak: Zwierciadło piekieł, Kostnica czy Wizerunek zła. Specjalizuje się w rasowych horrorach, choć na swoim koncie ma także klasyczne kryminały, powieści sensacyjne, a nawet książki historyczne. Dom stu szeptów ze strony www.taniaksiazka.pl to jedna z jego najnowszych książek. Na tle innych opowieści fabularnych wyróżnia ją to, że czerpie nie z jednego, a z wielu gatunków literackich. Czy Masterson wciąż trzyma formę jako pisarz, czy jednak jego nowsze powieści nie są tak dobre, jak wcześniejsze, kultowe już tytuły?

Ponure wrzosowiska i tajemnicza posiadłość

O czym opowiada Dom stu szeptów? To tajemnicza historia o pewnej rezydencji. Na uboczu dziwnego miasteczka położony jest Dwór Wszystkich Świętych. Według okolicznych legend ten stoi tu od niepamiętnych czasów. Przez długi czas dworek pozostawał niezamieszkany, jednak po nagłej śmierci naczelnika więzienia położonego w miasteczku, rezydencję dziedziczą jego dzieci. Od tego momentu w historii zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a narracja z typowo obyczajowej skręca ostro w stronę typowego horroru. Rodzina przerażona oddziaływaniem domu na ich życie, postanawia go opuścić. Nie jest to jednak takie łatwe…

Nagłe zaginięcie

W murach Dworu Wszystkich Świętych zagubił się Timmy. Nikt nie wie, w jakich okolicznościach zniknął, ani dlaczego rodzina nie jest w stanie go odnaleźć. Co ciekawe, do obyczajowo-horrorowej mieszanki Graham Masterson dorzuca jeszcze wątki rodem z literatury science fiction. Przy tym cała ta historia jest świetnie poprowadzona. Szkocki pisarz nie gubi się w przeskakiwaniu pomiędzy gatunkami i z gracją łączy je ze sobą. Trzeba jednak przyznać, że jest to prawdopodobnie najbardziej dziwaczna książka tego autora. Nie jest to zarzut, raczej ciekawostka i przestroga przed tym, żeby nie sięgać po Dom stu szeptów, jeśli wcześniej z literaturą Mastersona nie mieliśmy do czynienia. Książkę pisarza poleca sam Stephen King.

 

 

wrzesień 2021
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930